Z Pamiętnika znalezionego w koszu

31 grudnia 2017 o godz. 18.45 melduje się na stadionie oliwskim… Przebiegam 1000m. Nie, żebym nie mógł więcej ale mentalnie tragedia…
Walka z ciałem rozpoczęta i realizowana będzie konskwentnie do końca maja. Alkohol odstawiony całkowicie.

W marcu szkolenie „lodowcowe”. Warunek sine qua non uczestnictwa w wyrypie. Tak się złożyło, że pojechali wszyscy, którzy wzięli udział w tym szkoleniu udział. Nie dojechał Zepsuty i Rutek. Ich obecność nie była konieczna, bo stanowili obaj trzon zespołu transportowego.
Szkolenie poprowadził Maciek Stańczak z kumplem (temat załatwił Karpiu – kumpel Maćka). Miało ono miejsce w Podlesicach. Cele zostały osiągnięte.

Wiosną moja forma zaczyna w końcu rosnać. Potrafię już przebiec 10km w pagórkowatym terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, w okolicach godziny. Moim stałym punktem programu sa interwały pachołkowe. Realizuję je na schodach i samej platformie widowkowej Pachołka. W pauzach drążek.
Ćwiczę 3/4 razy w tygodniu. Pojawiają sie pierwsze, długo wyczekiwane efekty. Równolegle kontynuuję kąpiele w Zatoce. Raz na m-c sprawdzian „marszowy”. Minimum 20km w urozmaiocnym terenie.
Tłumaczę chłopakom, by swoje przygotowania urozmaicili marszami właśnie. Stopniowo wypełniając nim trening a nie biegiem wyłącznie. W obu przypadkach angażujemy inne mięśnie, co będzie miało znaczenie na szlaku pieszym ostatecznie.

1-szego czerwca biorę na klatę temat, który determinuje wykorzystanie wolnego czasu Treningi zawieszam i ruszam z remontem mieszkania. 29 lat wynajmowaliśmy z żona kolejne. Wiosną odeszła do Krainy Wiecznego Odpoczynku babcia mojej żony, zaraz po dziadku… Decyzja zapadła. Idziemy na swoje.
Remont przeradza się w ostateczną demolkę. Zresztą to jedyna okazja, by coś zrobić porządnie dla siebie. Mocno wspiera mnie Fazik, z którego pomocą konstruuję ostateczny gry plan. Realizacja pochłania mnie calkowicie. Buty odwieszam na kołki. Rozpoczyna się wyścig z czasem.

A tak się skończyło.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*