Warsztat

W każdym takim projekcie to sprawa kluczowa. Mój Kierownik miał różne doświadczenia. Zasadniczo jest to zawsze duży problem.
Wylądowałem w serwisie blaszczyk4x4.pl i spędziłem tam łącznie zdecydowanie za dużo czasu. Nie wspominam go dobrze.
W warsztacie tym poczyniono podstawowe zagadnienia z listy. Osadzono na początek reduktor w moim jestestwie. Sytuacja prosta, bo moja buda została zdjęta i uzyskano dostęp do mych trzewi wymarzony. W czasie owego osadzania moje serce wraz ze skrzynią wylądowały w Pabianicach. To była przysługa kumpelska. Czynimy sobie takowe. Znaczy potrafimy sobie pomagać w ramach nabytych umiejętności i nimi się z kumplami dzielić.

Silnik i skrzynia po remoncie. Dowiózł kumpel razem z fotelem od Mercedesa VITO 5

Same części do kijankowej skrzynki kosztowały blisko 1500zł (łącznie ze sprzęgłem). W tym czasie była dostępna w Andorii MOT Andrychów tczewska 5-tka za 2450zł po remoncie. Jeszcze wtedy Mój Kierownik nie był do tej opcji przekonany. Dzisiaj brałby ją w ciemno. TS5-21 jest toporna, głośna ale niezajebliwa. KIA, to zabawka przy niej – absolutne nieporozumienie.

Przysługa… hm. Kumpel zaprzepaścił szansę zrobienia porządnego remontu silnika. Resztę zostawię bez komentarza, choć serce się kraje…
Przy okazji osadzania reduktora rama wylądowała po drugiej stronie ulicy w piaskarni i pomalowana została przemysłowymi farbami. Dość powiedzieć, że przed tą operacją była w zadziwiająco dobrym stanie.

Zagadka. Co to za widok…?

Widok mojej ramy od środka!

A tu z zewnątrz. Wraz z silnikiem w Pabianicach przeklepali mi resory. Poszedłem znacząco w górę, mimo braku obciążenia… 🙂
Gotowym do osadzania reduktora.

Reduktor kupiłem od kolegi za kilka setek plus „afgański” bagażnik dachowy. Wybór padł na model z Mercedesa G – W660. Po pierwsze kręci się on we właściwą stronę, pod drugie specjalnie nie miałem wyboru. Transakcja wiązana pozwoliła nie szaleć z budżetem.
Skoro reduktor, to dlaczego od razu nie 4×4…? Dobre pytanie. Ano 4×4 nie, bo 4×4 już mam. Poza tym konwersja do napędu na cztery koła w Lublinie wcale nie jest oczywista. Pewnie myślicie o Honkerze, jego mostach i reduktorze… Otóż mosty Honkera są węższe, do tego drogie, że nie wspomnę o reduktorze. Jeżeli już, to mając reguktor z Geli mógłbym poszukać mostów z Kaczki 4×4. Zapewne do dzisiaj Wrublin nie wyjechałby z szopy.

Reduktor osadzony. Wały skrócone i dopasowane.

Reduktor z Geli już wystarczająco spodla polski gatunek ale tu na roboty wzięty został, ma tyrać i już. Mały rewanż na pruskich czy bawarskich junkersach.
Przy okazji montażu żałuję dzisiaj, że Mój Kierownik uległ namowom Vandalli i został on zawieszony na poliuretanach. Mój Kierownik jest zadeklarowanym wrogiem takiego rozwiązania, bo przegrywa z gumą. Te nie miały być sztywne. Niestety z perspektywy obecnego docierania układu Mój Kierownik miał rację ale sam był za miękki.

Skoro nie ma 4×4, to po co mi reduktor, zapytacie? Ano wyobraźcie sobie mnie na dużych podjazdach lub zjazdach. W pierwszym przypadku oszczędzamy moje sprzęgło w drugim hamulce. Z kolei na wykrotach również płynniej poruszać się na reduktorze i również oszczędzamy sprzęgło. To tyle w temacie reduktora.
Oczywista wał został skrócony przez co zlikwidowana została podpora wału – słaby punkt w starej skórze.

To, co spędzało sens z powiek Mojemu Kierownikowi to układ chłodzenia. Aluminiowa chłodnica przypominała mu chłodnicę klimatyzacji w Patrolu. Może do tego by się nadała. Kolega Zarodnik sprezentował mu chłodnice miedzianą z ze swojego Mesia Kaczki. Pomysł dobry ale trzeba taki układ rozumieć. Kolejny kamyczek do ogródka rodziny Błaszczyków ale o tym później.
Przy okazji zyskałem intercooler. Też z Niemca. Tym razem z BMW E39. Robota Vandalla Juniora bez zarzutu. Dzisiaj być może Mój Kierownik dałby się namówić na chłodnicę z intercoolerem z wersji ADCR (Euro 4).

Co tam jeszcze…? Ano alternator z Lexusa na dwa paski. Niech będzie na dwa. Powinien napędzić wszystko, co napędzić powinien i może.

Zderzak z płytą pod wyciągarkę. Bez zastrzeżeń. Proste rozwiązanie, w miarę ekonomiczne. Ważne, jest gdzie wsadzić hi-lifta.
Na dzisiaj tyle ale zapewniam, że będzie o czym pisać…

4 Komentarze

  1. Widzę, że nie ma lipy tylko renowacja na całego.
    Dwa projekty jednocześnie???? No, no …..
    Gratulejszyn ……

    • Wieśniak wydaje się prostszym zdecydowanie tematem. Turbo Bus wszedł w fazę kolejnych testów. Jutro z wieczora przysiądę, to skończę opis wrublinowskich podchodów.

  2. Lecisz gdzieś na wyryp w tym roku którymś z pojazdów?
    Czy na razie tylko (czy też aż) przygotówka?

Komentowanie jest wyłączone.