Elementarz geopolityki dla początkujących czyli…

…sytuacja Polski na arenie międzynarodowej w obliczu słabnącej pozycji USA.

1. USA z powodu wyzwania, jakie Chińczycy rzucili im na Pacyfiku całkowicie zmieniają swoją politykę na całym świecie. Zwijają swoją obecność w różnych punktach świata przekazując część odpowiedzialności regionalnym sojusznikom.

a) obszar Bliskiego Wschodu – Saudowie i ich sojusznicy,
b) obszar Europy Środkowej – Polska i sojusznicy (koncepcja Międzymorza, proszę pamiętać, że jest to koncepcja zaproponowana Polsce przez USA),
c) obszar Oceanu Indyjskiego – Indie i sojusznicy,
d) obszar pierwszego łańcucha wysp – Japonia i sojusznicy.

Amerykanie będą wchodzić i wychodzić punktowo, tam gdzie dojdzie do osłabienia pozycji sojuszników i konieczność ich wzmocnienia. W efekcie Chińczycy będą musieli angażować coraz więcej środków, zasobów na utrzymanie swojej wysuniętej obecności.

2. Saudowie (z cichym poparciem Izraela) otrzymują wsparcie na Bliskim Wchodzie do wypierania interesów szyickich (Iran i jego sojusznicy), w efekcie tych działań mają zostać zakłócone dostawy węglowodorów do Chin i tym samym rozpocznie się proces zaduszania Pekinu. Wystarczy zakłócić sprawne funkcjonowanie cieśniny Ormuz i Bab al-Mandab. W odpowiedzi Chińczycy tworzą w Dżibuti na wschodzie Afryki, przy wejściu z Oceanu Indyjskiego na Morze Czerwone, swoją pierwszą od setek lat zagraniczną bazę wojskową. Chińczycy inwestują w porty na Sri Lance, Malediwach, które mają zabezpieczać biegnący przez cieśninę Malakka kluczowy szlak transportowy Państwa Środkowa. Cieśnina Malakka łączy Morze Andamańskie z Morzem Południowochińskim, blokując Malakkę Amerykanie będą mogli w łatwy sposób zadusić Chiny.

Chińczycy inwestują w pakistański port Gwadar, który ma być alternatywnym szlakiem transportowym (omija Malakkę) w przypadku wspomnianej blokady.
W efekcie chińskich inwestycji na Oceanie Indyjskim została naruszona pozycja Indii, skonfliktowane od lat z Pakistanem Indie już wyraźnie opowiedziały się za sojuszem z USA, Japonią i Australią. Walka o dominację nad światem pomiędzy USA i Chinami raczej na pewno rozstrzygnie się właśnie na Oceanie Indyjskim. Chińczycy „kupują czas” uruchamiając swojego wasala – Koreę Północną.

3. Od dłuższego czasu Rosjanie proponują Niemcom powrót do polityki Gorczakowa i Bismarcka, czyli podział wpływów w Europie Środkowej, jaki miał miejsce w XIX wieku. Głównym narzędziem tej polityki jest imadło energetyczne w postaci Nord Stream, Nord Stream 2, Opal. Niemcy będą kupować węglowodory bezpośrednio z Rosji (ich przemysł podobnie jak jest teraz zachowa przewagą energetyczną nad EŚ, niższe ceny prądu) > posiadając kontrolę nad biurokracją brukselską Berlin wymusi na krajach EŚ drakońskie ograniczenia związane z węglem (pretekstem do tego będzie walka z występującym cyklicznie, z zależnym od cykli słonecznych „globalnym ociepleniem”) > w ten sposób cała EŚ stanie się zależna od energetycznej osi Moskwa – Berlin.

4. Gra unijnych mocarstw. Francja otrzymała od Niemców wsparcie przy realizacji francuskiej polityki w byłych koloniach w Afryce północnej. W ich efekcie doszło do zmian politycznych w Egipcie i Libii. Niemcy natomiast otrzymali zapewnienie Francji o nie wspieraniu Europy Środkowej przeciw niemieckim interesom. Francja w Unii pełni rolę reprezentacyjną, natomiast rachunki mają płacić Niemcy, jako największy unijny beneficjent (z powodu niskiej wartości euro niemieckie produkty są na świecie cały czas bardzo tanie). Jak dotąd Francja nie wyłamała się z tych ustaleń i raczej się nie wyłamie, socjal we Francji i brak polityki zaciskania pasa Francuzi zawdzięczają niemieckim pieniądzom, bo to Niemcy we Frankfurcie mają klucze do unijnego skarbca. Jeśli więc ktoś zostanie wysłany do rozbicia jedności krajów Międzymorza, to raczej będzie to prezydent Francji, a nie kanclerz Niemiec.

5. Kolejnym etapem wynikającym z punktu trzeciego jest stopniowe usuwania Amerykanów z kontynentu i marginalizację NATO (budowa niezależnych europejskich struktur). Aby to osiągnąć należało usunąć amerykańskiego konia trojańskiego w UE – Wielką Brytanię. Zaproszenie emigrantów z Afryki i Azji przez kanclerz Niemiec walnie przyczyniło się do Brexitu.

6. Amerykanie widząc ruchy Berlina rozpoczynają pierwsze kroki powstrzymujące. Polska (i cała Europa Środkowa) staje się bardzo ważnym elementem polityki Waszyngtonu w Europie.
Reakcja USA > afera z podsłuchami > wygrana „stronnictwa amerykańskiego” kończy wieloletnie rządy „stronnictwa pruskiego” w Polsce.
Dostawy amerykańskiego LNG (terminale w Chorwacji i Polsce) mają rozbić rosyjsko-niemiecki sojusz energetyczny.

7. Do zaduszenia Chin Amerykanom potrzebny jest jest jeszcze jeden element układanki – Rosja. Dla Rosji zaduszenie Chin, to „być, albo nie być”, w końcu po raz pierwszy od 150 lat sąsiadują z krajem, który jest od nich gospodarczo ponad dwunastokrotnie silniejszy. Rosjanie próbują gry na Niemcy i powrotu do wielkiego sojuszu mocarstw z XIX wieku (wspomniany wcześniej Gorczakow i Bismarck). Wejście Rosjan do Syrii (wspieranie Iranu) powiększa ofertę rosyjską dla Niemiec i zachęca do porzucenia kierunki morskiego na rzecz nowego sojuszu, tym razem kontynentalnego.

8. Polska i EŚ stają się najważniejszymi elementami amerykańskiej gry. W Stanfordzie odgrzewana jest idea Międzymorza. 6 lipca w Warszawie Trump potwierdził, że parasol amerykański nad tym regionem jest kluczowym elementem polityki amerykańskiej i każdy próba naruszenia status quo (rozbicia Międzymorza przez niemiecko – rosyjski sojusz) będzie uderzeniem w interesy USA. Amerykanie zdają sobie sprawę, że bez amerykańskiego wsparcia Niemcy rozniosą całą ideę Międzymorza w drobny pył. USA przechodzi do wzmacniania więzi z EŚ. „Stronnictwo proamerykańskie” uruchamia wielkie inwestycje (Via Carpatia …) spajające północ Europy z południem (również Pd W), uniezależnia energetycznie całą EŚ, tworzy się gospodarczy krwiobieg Międzymorza, który może przynieść jej zdecydowanie szybszy rozwój i docelowo zamożność na poziomie wyższym lub porównywalnym do zachodniej Europy (tak jak to miało miejsce do czasów wielkich geograficznych odkryć i kolonialnych podbojów). Połączenia Północ-Południe ma również znaczenie w przypadku kiedy Niemcy zablokują Amerykanom możliwość pomocy zagrożonej Polsce.

9. Reakcja Niemiec na działania Amerykanów to kolejne kroki, które mają umożliwić całkowite usunięcie USA z Europy, to uwolnienie się niemieckiej armii od NATO (niemiecki sztab generalny jest wpięty w NATO i nie jest samodzielny) poprzez budowę „europejskiej” armii (wykorzystując tradycyjne antyamerykańskie nastroje we Francji), to próby destabilizacji sytuacji politycznej w Polsce (ciamajdany) i przywrócenia rządów „stronnictwa pruskiego”, to wykorzystywanie potężnych polskojęzycznych niemieckich mediów w Polsce, wykorzystanie narzędzi unijnych do ataków na Polskę (KE). Berlin rozpoczyna likwidację jedności krajów Międzymorza (odbywa się to rękami Francji – misja Macrona). W przypadku Czech, Słowacji, Węgier i Chorwacji sytuacja jest bardzo prosta, będą balansować między W-wą (wspieraną przez Waszyngton) a Berlinem, jeśli jednak pozycja Polski wzmocni się na tyle, aby coś tym krajom zaoferować na pewno wybiorą W-wę. Czechy mają dodatkowo obawy co do swojej granicy z Niemcami. Upraszczając – zarówno Czechy, Węgry czy Słowacja w Międzymorzu są ważnymi graczami, w Unii ich pozycja zawsze będzie symboliczna.

10. Reakcja Chin na zacieśnianie się relacji rosyjsko – niemieckich. Chińczycy wybierają Łódź na główny hub NJS (Nowy Jedwabny Szlak), są zainteresowani inwestycjami w CPK (Centralny Port Komunikacyjny), autostrady łączące północ z południem Europy. Widać wyraźnie, że rosyjsko – niemiecki sojusz uderza w chińskie plany, które mają na celu stopniowe osłabianie i docelowo wasalizację Rosji. Będzie to widać wyraźnie w przypadku włączenia się AIIB (Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych) w budowę uderzającego w interesy niemieckie Centralnego Portu Komunikacyjnego.

11. Wyścig z czasem.

a) Rozpoczął się wyścig z czasem, bo wraz z zakończeniem niemiecko-rosyjskiego projektu Nord Stream 2 Rosjanie będą mogli zakończyć dostarczanie gazu przez Polskę, Ukrainę do Europy Zachodniej. Polski kontrakt z Rosją (kontrakt jamalski), podpisany w 1993 roku kończy się w 2022 roku, w tym właśnie roku należy spodziewać się zamknięcia gazowego kurka lub narzucenia przez stronę rosyjską również warunków politycznych (Rosjanie nie ukrywają, że sprzedaż węglowodorów ma i miała zawsze charakter polityczny).
W 2007 roku „stronnictwo amerykańskie” próbowało zrealizować dwie kluczowe dla bezpieczeństwa energetycznego inwestycje: terminal skroplonego gazu LNG oraz gazociąg północny tzw. Baltic Pipe. Doszło jednak do zmiany władzy (władzę przejęło „stronnictwo pruskie”) i budowa terminala LNG przeciągnęła się do 2014 roku!, a prace nad Baltic Pipe zostały zamrożone aż do powrotu władzy „stronnictwa amerykańskiego” w 2016 roku.

b) Celem Brukseli (Berlina) jest neutralizacja polskiego węgla, który mógłby stanowić alternatywę dla dostaw niemiecko-rosyjskiego gazu (tylko w samym Górnośląskim Zagłębiu Węglowym znajduje się 170 mld m3 metanu, Polska mogłaby pozyskiwać gaz z gigantycznych pokładów węgla, źródło Państwowy Instytut Geologiczny).

12. W polityce amerykańskiej jakiś czas temu pojawiło się zupełnie nowe narzędzie, podobnie jak Rosjanie, Amerykanie zaczynają wykorzystywać w swojej polityce – węglowodory, których zaczęli być eksporterem. Ma to nie tylko umacniać ich pozycję w niektórych kluczowych obszarach świata, jak np. w Japonii, czy w Europie Środkowej, ale równocześnie zmniejszyć deficyt handlowy.
Amerykanie m.in. z tego powodu naciskają na Niemcy, aby nie budowały gazociągu Nord Stream2. Jeśli Niemcy przeforsują NS2 będzie jasne, że ich sojusz z Rosją przeciwko EŚ jest dla nich ważniejszy niż współpraca transatlantycka, a wypchnięcie US Army z Europy wchodzi w fazę decydującą.

Jeśli chodzi o przyszłość Polski mamy tylko dwie ścieżki:
1. Obalenie rządu proamerykańskiego i powrót do realizacji polityki „stronnictwa pruskiego”, czyli wygodne „rozpływanie się” w Unii, jako najbiedniejszy region wielkiej Rzeszy, taki zabór pruski z ciepłą wodą w kranie i basenem w każdej gminie. Dostarczyciel tanich pracowników i półproduktów dla przemysłu niemieckiego. Scenariusz oczywiście w miarę spokojny (akceptacja neomarksistowskich idei m.in. Altiero Spinelliego), po prostu powoli rozpływamy się w nowych bezideowym hedonizmie. Oczywiście nie jest to żaden postęp, to taki marksizm po liftingu. To na pewno koniec cywilizacji europejskiej i definitywnie kres jej pozytywnego oddziaływania. To dołączenie do strefy euro czyli zgoda na dołączenie do państw bez wzrostu (lub symboliczny) gospodarczego.
Należy tutaj dodać jeszcze jedną ważną kwestię. Choć „stronnictwo pruskie” rządziło Polską przez wiele lat nie przeszkodziło to Berlinowi i Moskwie w zawiązaniu sojuszu energetycznego (od czasów kanclerza Gerharda Schrödera i kontynuowana później przez następców, inwestycje NS1,NS2, Opal) skierowanego przeciwko całej Europie Środkowej, w tym głównie w dwa największe państwa regionu Polskę i Ukrainę.
Niemiecka polityka wobec Polski realizowana jest w niemieckich mediach, które są wydawane w Polsce (np: Interia, Onet, gazety Newsweek, Fakt, radio RMF, większość gazet lokalnych ….).

2. Realizacja polityki amerykańskiej poprzez Międzymorze (z czasem być może balansowanie pomiędzy polityką chińską, wszystko zależy od tego, co będzie się działo w Azji), czyli wykorzystanie naszego położenia geograficznego do spojenia całego obszaru EŚ (wraz ze Skandynawią). Pociągnięcie inwestycji z północy na południe z budową szlaku przez Lewant i dalej do Azji. Scenariusz bardzo trudny, bo zależy (szczególnie w początkowym okresie) od USA, ryzykowny, bo wyraźnie urywa się z niemieckiej smyczy, ale może być bardzo atrakcyjny jeśli chodzi o znaczenie Polski w Europie. Wraz ze wzrostem gospodarczym będziemy zwiększać swoją niezależność od światowych potęg.

Europa Środkowa w planach Unii Europejskiej (Berlina), czyli mapa obszarów – największych beneficjentów EU obecnie i w przyszłości.

Oczywiście szans na wejście do pierwszej ligi (Chiny, USA) nie mamy żadnych, ale obecna pozycja predysponuje nas do osiągnięcia poziomu regionalnego mocarstwa, czyli naturalnego powrotu do pozycji, jaką miała I RP. Oczywiście do osiągnięcia takiego celu daleka droga, no ale jak mówił twórca taoizmu Lao-tzu „Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku”. Paradoksalnie w starciu o hegemonię między USA i Chiny powinniśmy dopingować Państwo Środka, zapewni to nam bowiem trwały spokój na wschodzie (Rosja jako chiński wasal nie będzie już stanowić zagrożenia).

Ireneusz Piotrzkowicz

Cały artykuł